Oświęcim – śląski czy małopolski?
Przeszło 27 lat temu, 1 stycznia 1999 r. miała miejsce reforma administracyjna, na podstawie której Oświęcim wraz z przylegającym obszarem stał się miastem powiatowym – w nowoutworzonym wówczas województwie małopolskim. Nie od początku było jednak wiadome, czy nasze miasto będzie jednym z ośrodków Górnośląskiego Okręgu Przemysłowego, czy też powróci w historyczne granice krakowskiego. No właśnie, czy na pewno historyczne?
Jedno jest pewne. W Oświęcimiu nie mówi się gwarą, czy jak
kto woli – językiem śląskim. Śląska godka nigdy nie była obecna w przestrzeni
słowa mówionego ani tym bardziej pisanego, w przeciwieństwie do gwary
krakowskiej, której nasi mieszkańcy chętnie używają. Takie słowa, jak: andrut
(na wafle), bańka na choinkę (na bombkę), borówki (na czarne jagody), chrust
(na faworki), cysorz (na cesarza), flizy (na płyki), ostrężyny (na jeżyny), czy
wreszcie chodźże na pole! (na podwórze) zna i używa każdy, kto stąd pochodzi. Z drugiej zaś strony, nasz herb zdobi piastowski, złoty, górnośląski orzeł. Orzeł ma dwie głowy, zwrócone na wschód i zachód - znamienne?
Mam przed oczami „Głos Ziemi Oświęcimskiej”, nr 5 (28) z 25 lutego 1993 r., a ściślej bezpłatny dodatek nadzwyczajny, w którym redakcja pytała czytelników w ankiecie, do którego nowego województwa chcą przynależeć. Numer gazety otwiera napisany w dość emocjonalnym tonie artykuł ówczesnego radnego Andrzeja Szydlika (zm. 2007 r., notabene jego grób na Cmentarzu Komunalnym zdobi ciekawa panorama górska i napis: „Człowiek Gór”; przez szereg lat był związany z oświęcimskim oddziałem PTTK). Autor ten zaczyna w swym artykule tak: „Wielki brat, jakim w stosunku do Oświęcimia czuje się i chciałbym nim zostać Górnośląski Okręg Przemysłowy, podniósł już przyłbicę!”. Dalej podaje on szereg argumentów dotyczących tego, w jaki sposób ówczesne woj. katowickie „panoszyło się” na naszym terenie oraz powołuje pismo pełnomocnika rządu ds. reformy administracyjnej wraz z załączoną mapką, z której wynika, że Oświęcim jako miasto powiatowe wraz z doliną Soły zostaje przyłączony do woj. katowickiego. A. Szydlik pisze: „Zostało więc tylko kilka dnia na demokratyczne, wymagające głębokiej analizy rozwiązania tak istotnego dla przyszłości Ziemi Oświęcimskiej problemu (…) Województwo katowickie nie będzie potrzebowało naszego przemysłu, bowiem swój będzie restrukturyzować, choćby tylko ze względu na większe bezrobocie (…) Również z niedawno podanej w TVP informacji wynika, że opracowanie japońskie dotyczące autostrad ominęło nasze tereny. Jedne i drugie uwzględniły natomiast autostradę północ-południe w rejonie na płn.-zach. od Katowic”. Czy nie tak właśnie było do momentu wybudowania (jeszcze nie w pełni ukończonej) drogi S1, która wreszcie skomunikowała nasze miasto z innymi ośrodkami? Autor zachęca więc do przyłączenia Oświęcimia do woj. krakowskiego, podając ku temu nawet argumenty natury ekologicznej.
W dalszej części tego nadzwyczajnego dodatku mamy bardzo
stonowany, rzeczowy artykuł Elżbiety Skalińskiej-Dindorf, wybitnej historyk,
honorowego obywatela Oświęcimia (zm. 2011 r.). Pisze ona tak: „W chwili, gdy sprawa podziału
terytorialnego kraju na nowe jednostki administracyjne staje się znowu aktualna,
ważne jest, aby dyskutując o przyszłej pozycji i przynależności Oświęcimia mieć
własne, odpowiednio umotywowane zdanie na ten temat. Podjęcie ostatecznej
decyzji – «za» lub «przeciw» - zgłaszanym z urzędu propozycjom, może ułatwić
znajomość dotychczasowych zmian, które były udziałem Ziemi
Oświęcimsko-Zatorskiej na przestrzeni minionych wieków”. Znamienita
badaczka historii podaje następujące dane:
- Oświęcim powstał jako gród kasztelański na ziemi
krakowskiej już w pierwszym okresie państwowości polskiej
- w 1179 r. kasztelania oświęcimska zostaje odłączona od
senioralnej dzielnicy krakowskiej przez księcia Kazimierza Sprawiedliwego i
przekazanego na rzecz Mieszka Plątonogiego – księcia opolskiego i pana na
Raciborzu
- ok. 1281 r. ziemia oświęcimska znalazła się w granicach
księstwa cieszyńskiego
- ok. 1312-1317 r. powstaje niezależne od Polski i Czech
księstwo oświęcimskie, pierwszy udzielnym władcą – książę Władysław
- w 1327 r. książę Jan oświęcimski, zwany Scholastykiem,
składa hołd lenny Janowi Luksemburskiemu – królowi Czech; od tego czasu na sto
lat księstwo oświęcimskie staje się podległe Koronie Czeskiej (nawet językiem
urzędowym staje się język czeski)
- w 1457 r. Kazimierz Jagiellończyk wykupuje księstwo
oświęcimskie od Jana IV – księcia oświęcimskiego – w 1494 r. król Jan Olbracht
wykupuje księstwo zatorskie
- pełna inkorporacja księstwa oświęcimskiego do Korony
Polskiej następuje dopiero podczas sejmu warszawskiego w 1564 r.; ziemie
wchodzą w skład województwa krakowskiego jako powiat śląski (przy zachowaniu
tytułów księstw)
- w 1772 r. ziemia oświęcimska trafia w ręce zaborcy
austriackiego, jako część tzw. Galicji; w latach 1820-1850 inkorporowana do Związku
Niemieckiego
- w 1910 r. zostaje utworzone c.k. starostwo z siedzibą w
Oświęcimiu
- po odzyskaniu niepodległości i uzyskaniu terenów dawnej
Galicji, Oświęcim wchodzi w skład woj. krakowskiego, tworząc powiat
oświęcimski, zniesiony jednak w 1932 r. – Oświęcim zostaje przyłączony do
powiatu bialskiego ze stolicą w Białej Krakowskiej
- w czasie II wojny światowej Oświęcim trafia w granice III
Rzeszy Niemieckiej, do rejencji katowickiej, powiat Bielsko-Biała (Kreis
Bielitz, O/S – Oberschlesien)
- po zakończeniu wojny, Oświęcim ponownie znajduje się w
granicach woj. krakowskiego, powiat bialski
- połączenie Bielska i Białej w 1950 r. oraz podział dawnego
powiatu bialskiego pomiędzy woj. śląsko-dąbrowskie i woj. krakowskie sprawia,
że Oświęcim tworzy nowy powiat oświęcimski; rośnie znaczenie gospodarcze miasta
(Zakłady Chemiczne Oświęcim)
- w 1975 r. Oświęcim w granicach nowoutworzonego woj.
bielskiego, ze stolicą w Bielsku-Białej.
Ciekawy argument w sporze o przynależność ziemi
oświęcimskiej do Śląska albo Małopolski, przytoczyła E. Skalińska-Dindorf.
Dotyczy on kazusu łączenia Bielska i Białej w jeden organizm miejski w 1950 r.
Otóż mieszkańcy Białej Krakowskiej nie chcieli stać się częścią Śląska.
Wskazywali oni, iż: „Bielsko –
zasobniejsze z racji popierania go w przeszłości przez gospodarkę i propagandę
niemiecką – w okresie międzywojennym stanowiło typową tzw. «językową wyspę
germańską» - a współcześnie było obszarem zamieszkałym przez społeczeństwo
chwiejne, niezdecydowane, a w związku z tym potrzebujące oparcia moralnego o
«…źródło czyste i żywe, z którego będzie mogło czerpać soki życia narodowego, a
takim źródłem dla powiatu bielskiego może być Kraków, prastara stolica Polski
nieskażona żadnymi naleciałościami niemieckimi, miasto relikwii narodowych, o
zdecydowanym polskim charakterze (…) Cały pomysł przesunięcia granic
województwa śląsko-dąbrowskiego na wschód idzie wręcz w przeciwnym kierunku,
aniżeli wymaga tego polska racja stanu, że polityka hitlerowska w okresie
okupacji szła identycznie tymi samymi drogami… i jakkolwiek drogi im jest
Śląsk, to przecież istnieją jeszcze w Polsce inne ziemie nie mniej bliskie i
nie mniej drogie, a bogactwo nie upoważnia w żadnym wypadku do zapomnienia o
tych sprawach… warunki aprowizacyjne to rzeczy przemijające”.
W konkluzji E. Skalińska-Dindorf, choć nie opowiada się za żadnym rozwiązaniem, przytaczając właśnie rzeczone argumenty, między wierszami wskazuje jednak, że bliższy jej sercu jest Kraków. Na koniec pisze ona tak: „Tak, będą to dyskusje trudne, tym trudniejsze, że – jak podała ostatnio prasa – podjęto już za nas, na wysokim szczeblu władzy, reformatorskie decyzje. I w tym miejscu nasuwa się podstawowe pytanie – czy wypada mieć już tylko nadzieję, że podjęte decyzje okażą się w przyszłości naprawdę słuszne, czy korzystając z prawa posiadania własnego zdania na ten temat, zachęcić mieszkańców naszego miasta do włączenia się w ogólną dyskusję? Proponuję dyskusję!”. Brakuje dziś w Oświęcimiu tak mądrych i jednocześnie wyważonych badaczy!
Dziś minęło już przeszło ćwierćwiecze od reformy administracyjnej. Czy przynależność naszej ziemi do Krakowa okazała się korzystniejsza? Czy nie jest on odleglejszy od zdecydowanie lepiej skomunikowanego z nami Śląska? Z historycznego punktu widzenia, ziemia oświęcimska jest raczej częścią Małopolski. Przez lata dzieliliśmy nasze losy z Polską, w przeciwieństwie do Śląska, który trwał wierny Polsce, ale obok kraju. Ziemie pogranicza… to naprawdę trudne tematy i tak jak nasza słynna historyk – zachęcam do dyskusji!
Rafał Guzik
Oświęcim, 6 stycznia
2026 r.

.jpeg)



Komentarze
Prześlij komentarz